XY Studio
XY Studio
+48 691 119 219
XY Studio

POCZĄTKI TATUAŻU – ŚREDNIOWIECZE

POCZĄTKI TATUAŻU – ŚREDNIOWIECZE

Czy w czasach fanatyzmu religijnego tatuaże były obrazą dla Boga? Teoretycznie tak. W 787 roku papież Hadrian podczas soboru w Calcuth zabronił wykonywania tatuaży. Ich posiadanie miało zagrażać zbawieniu duszy. Mogli je mieć wyłącznie przestępcy, tak więc, np. Chinach tatuowano twarze zwalnianych więźniów, aby ludność wiedziała, kogo ma się obawiać. Mimo to, na malunki na ciele decydowali się również ci, którym zależało na zbawieniu duszy – co więcej – tatuaże miały ich do tego zbawienia przybliżyć. 

 

TATUAŻOWE PIELGRZYMKI

Choć w średniowieczu Kościół oficjalnie zakazał tatuowania, pielgrzymi podróżujący do miejsc świętych, chętnie poddawali się takim zabiegom. Tatuaże były dla nich formą świadectwa wiary, służyły integracji całej grupy, stawały się symbolem zjednoczenia. W związku z tym popularnymi motywami w tym okresie były takie symbole jak krzyż, ryba czy jagnię. Wyprawy krzyżowe, dzięki którym nastąpiło zetknięcie z kulturą muzułmańską, również doprowadziły do wzrostu zainteresowania sztuką tatuażu, zwłaszcza wśród ówczesnych rycerzy. Najliczniejszą nieformalną grupą zawodową decydującą się na takie wyznanie wiary byli krzyżowcy. O dziwo najczęściej tatuowali sobie oni właśnie twarze, a konkretniej czoła. Ozdabiali je krzyżami, które miały im zapewnić chrześcijański pochówek po śmierci. W średniowieczu tatuaże zaczęły więc pełnić funkcję pamiątkową i informacyjną. 

 

TATUAŻ NA WSZELKI WYPADEK

Najprawdopodobniej do końca średniowiecza nadal powszechny był zwyczaj zabezpieczania się przed różnymi siłami nadprzyrodzonymi, właśnie przy pomocy tatuaży. Przykładem może być choćby chrześcijańska ludność żyjąca na terenach Bośni i Hercegowiny. Na tamtych terenach, ze względu na wiszącą groźbę najazdu Imperium Osmańskiego, rada katolicka pozwoliła na tatuowanie symboli katolickich, a w szczególności krzyży, co miało uchronić ludzi przed przechodzeniem na islam. Młodzież poddawana była temu zabiegowi w dzień św. Józefa, czyli pogańskiego przywitania wiosny. 

 

OD PRZESTĘPCY PO KRÓLA

W średniowieczu tatuażami ozdabiali się również ludzie z wyższych sfer. Król Anglii Harold II posiadał na piersi tatuaż z imieniem swojej żony Edith. Pomogło to w identyfikacji jego zwłok po bitwie pod Hastings w 1066 roku. Oprócz pielgrzymów, krzyżaków czy szlachty, tatuowano też przestępców – zreszta za przyzwoleniem Kościoła. Ten rodzaj tatuażu miał być nie tylko karą cielesną, ale również piętnem, przypominającym o złych uczynkach. Powiązanie trwałych malunków na ciele z ludźmi z marginesu społecznego, sprawiło, że po dziś dzień, tę sztukę pewna część społeczeństwa odbiera negatywnie, kojarząc ją z zakładami penitencjarnymi.